2 września 2026 r.
Gra o światowy rynek. Polskie firmy pokazały siłę na Gamescom 2026
Pięć dni, 368 tys. odwiedzających ze 131 krajów, ponad 36 tys. przedstawicieli branży i 1743 firmy z 66 państw[1]. Od 26 do 30 sierpnia Kolonia ponownie stała się centrum światowej branży gier. Wśród twórców, wydawców, inwestorów i przedstawicieli sektora technologicznego nie zabrakło polskich przedsiębiorców. W dniach 26–28 sierpnia, w biznesowej części wydarzenia, działało polskie stoisko narodowe organizowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Dla polskich firm była to okazja, by zaprezentować swoje produkcje, spotkać potencjalnych partnerów i zrobić kolejny krok w stronę zagranicznych rynków.
Gamescom trudno pomylić z jakimkolwiek innym wydarzeniem branżowym. W jednej przestrzeni spotykają się i przenikają światy biznesu, technologii, kreatywności i kultury, tworząc środowisko sprzyjające wymianie doświadczeń i nowym pomysłom. Obok wielkich światowych wydawców swoje projekty pokazują niezależne studia, startupy i młodzi twórcy. Dla polskich firm obecność w Kolonii była czymś więcej niż prezentacją gotowych gier. To przede wszystkim możliwość wejścia w bezpośredni dialog z globalnym rynkiem.
Polska branża coraz śmielej wychodzi na świat
Polski gaming ma dziś mocną pozycję na międzynarodowym rynku. W Polsce działa ponad 800 producentów i wydawców gier, którzy zatrudniają około 15 tys. osób, a sektor generuje ponad 5,5 mld zł przychodów. Co ważne, aż 97 proc. polskich gier trafia na rynki zagraniczne. To pokazuje, że dla polskich firm ekspansja międzynarodowa nie jest odległym celem, ale naturalnym kierunkiem rozwoju.
Na Gamescom tę ambicję było widać bardzo wyraźnie. Swoje projekty promowało ponad 90 polskich firm, prezentując zarówno nowe tytuły, jak i rozwiązania technologiczne. Dla wielu z nich obecność w Kolonii była szansą na zwiększenie rozpoznawalności, rozmowy z wydawcami i inwestorami oraz poszukiwanie partnerów na kolejnych rynkach[2].
Nie tylko gry, przede wszystkim ludzie
W gamingu dobry pomysł to dopiero początek. Aby gra trafiła do odbiorców na kolejnych rynkach, potrzebne są kontakty, partnerzy, wydawcy, inwestorzy i znajomość międzynarodowego rynku. Gamescom jest jednym z miejsc, gdzie takie relacje powstają.
Przez trzy dni działania polskiego stoiska narodowego przedsiębiorcy prowadzili rozmowy z przedstawicielami firm z różnych części świata, prezentowali swoje projekty i szukali możliwości współpracy. Dla wielu z nich była to szansa na pokazanie produkcji osobom, do których trudno byłoby dotrzeć bezpośrednio.
– Gamescom to dla nas najlepsza okazja, by poznać przedstawicieli branży, poszukać inwestorów i nawiązać wartościowe kontakty biznesowe. Jednocześnie możemy zaprezentować naszą grę szerszej publiczności i dotrzeć do potencjalnych partnerów z zagranicy – mówi Michał Przybyło z Mad Missile.
Dla wielu firm takie rozmowy są pierwszym krokiem do dalszej współpracy i wejścia na nowe rynki. W branży, w której konkurencja jest globalna, bezpośredni kontakt z potencjalnym partnerem może być równie ważny jak sama prezentacja gry.
Stoisko, które łączy polski biznes ze światem
Polskie stoisko narodowe było przestrzenią stworzoną przede wszystkim z myślą o biznesowym wymiarze obecności na targach. Przedsiębiorcy mogli prezentować swoje gry i materiały promocyjne, umawiać spotkania oraz rozmawiać z potencjalnymi partnerami.
– Bardzo się cieszymy, że możemy być częścią polskiego stoiska. Od początku czujemy tutaj ogromną życzliwość, polską gościnność i autentyczną ciekawość naszych projektów. To świetna przestrzeń do spotkań, rozmów i wymiany doświadczeń – mówi Szymon Adamus z Adamus Technologies.
Takie wsparcie ma szczególne znaczenie dla mniejszych i rozwijających się firm. Udział w wydarzeniu tej skali wiąże się bowiem nie tylko z kosztami, ale również z koniecznością przygotowania odpowiedniej prezentacji, dotarcia do potencjalnych partnerów i zbudowania rozpoznawalności marki.
– Polskie stoisko na Gamescom organizujemy już po raz piąty. Chcemy przede wszystkim stworzyć firmom przestrzeń do spotkań biznesowych z potencjalnymi partnerami, inwestorami czy wydawcami. Zależy nam, żeby polskie firmy mogły jak najlepiej wykorzystać obecność na tych targach i nawiązać kontakty, które przełożą się na ich dalszy rozwój na zagranicznych rynkach – mówi Małgorzata Brodzicka-Gromadzka, starszy specjalista w Centrum Rozwoju MŚP PARP.
Trzy dni rozmów, pięć dni światowego gamingu
Choć Gamescom trwał od 26 do 30 sierpnia, biznesowa część wydarzenia, w tym działalność polskiego stoiska narodowego, koncentrowała się na pierwszych trzech dniach. To wtedy Kolonia była miejscem intensywnych spotkań branżowych i rozmów.
Po zamknięciu stoisk wydarzenie nie zwolniło jednak tempa. Kolejne dni należały przede wszystkim do szerokiej publiczności i fanów gier, którzy przyjechali do Kolonii, by zobaczyć najnowsze produkcje, technologie i zapowiedzi.
Polski gaming gra dalej
Gamescom 2026 dobiegł końca, ale dla polskich firm najważniejsze rozmowy mogą dopiero się zaczynać. Nowe kontakty i zaprezentowane produkcje mogą w kolejnych miesiącach przełożyć się na nowe partnerstwa i wejście na kolejne rynki.
Polski gaming to dziś nie tylko największe marki, ale także setki przedsiębiorców, niezależnych studiów i młodych zespołów, którzy coraz śmielej myślą globalnie. Gamescom pokazał, że polska branża ma ambicję i potencjał, by dalej umacniać swoją pozycję na światowym rynku.
Polskie stoisko narodowe podczas Gamescom 2026 zostało zorganizowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach programu „Umiędzynarodowienie MŚP – BRAND HUB”, działania 2.26 Programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021–2027.
[1] https://www.gamesmarket.global/gamescom-2026-achieves-the-best-results-since-the-pandemic/
[2] https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/polskie-firmy-na-gamescom-2026
